o teściowych - nie będzie grzecznie
niedziela, 20 maja 2012

Moja teściowa była dyrektorką jednego z najlepszych liceów w mieście i jednocześnie nauczycielem historii.

Po którejś serii matur, narzeka przy stole:

- co za tumany, matura z historii na poziomie przedszkola, a oni i tak źle napisali

- ale wszyscy polegli? - dopytuję dla podtrzymania konwersacji

- no nie, ale poziom żenujący, same tróje, co za głąby... - gardłuje teściowa

- no to może powinniście jakoś zmienić metody nauczania? może jakoś zainteresować bardziej tą historią? 

- zwariowałaś? a co w tym interesującego?

Aaa jak tak, to faktycznie... 

 

07:38, czerwonyberberys , Berberys
Link Komentarze (3) »
sobota, 19 maja 2012

Nie ma to jak przejrzystość wydatków w małżeńskim stadle.

Moja Teściowa posiada zaskórniaczki. Jak sądzę, nie są wcale takie małe, bo to dość oszczędna (ale nie skąpa) kobieta. Potrafi wydać większe pieniądze, jeżeli coś jest warte swojej ceny, czyli do tematu podchodzi rozsądnie.

Teść też posiada zaskórniaczki, ale niespecjalnie lubi się z nimi rozstawać. Większe wydatki są raczej inicjatywą Teściowej. Z moich obserwacji wynika jednak, że również nie jest to wąż w kieszeni, a raczej dość oleju w głowie, by oszczędności gromadzić.

Jakiś czas temu kupiłam coś, co ma służyć w domu, miejmy nadzieję, że tak będzie. Teściowa uznała, że wspólnie z Teściem chcieli nam zrobić jakiś prezent, więc oddadzą nam za to pieniądze. Fajnie. Zastrzegłam jednak, że wydałam na ten sprzęt nieco więcej i cieszę się, że chcą nas wesprzeć, ale nie muszą oddawać całej kwoty, mogą tyle, ile uznają za słuszne, bo i tak super, że w ogóle chcą się dołożyć. Teściowa naradziła się z Teściem, który uznał, że w takim razie dadzą połowę, ale zrobią to za kilka tygodni, bo w tej chwili jakiś tam większy wydatek im wypadł.

Ok, wszystko jasne.

Od Teściowej jednak po cichu w kuchni otrzymałam całą kwotę i to od razu. Uznała, że ona chce zwrócić całość, czyli ze swoich zaskórniaczków dokłada drugą połowę.

Czy dobrze rozumiem, że jak mi Teść za kilka tygodni kasę odda, to mam ją cichaczem włożyć do kieszeni Teściowej?

 

13:39, zona.oburzona , Żona Oburzona
Link Komentarze (5) »
czwartek, 17 maja 2012

Kiedyś moja teściowa słynęła z tego, że była tzw psią mamą. Kiedy my mamy psy, ma nam to za złe. - bo u was liczą się tylko psy. I po co wam następny pies? Chodziło o szczeniaka. Tłumaczenia, że porzucony, wygłodzony i zmarznięty nie dały rezultatu. Moja teściowa jest straszliwie egoistyczna, obym ja taka nie była.

16:06, danasoch
Link Dodaj komentarz »

moja teściowa na pomidory ode mnie. W zeszłym roku miała wielkie pomidory, aż jej córka zażyczyła sobie największego. W tym roku mam jeszcze małe pomidory, nie wiem jak jej dostarczyć (męża nie ma w Polsce, a ja jeszcze nie mam prawa jazdy. Dzwoniła do mnie - czy masz już pomidory dla mnie? Chodzi o sadzonki.

15:51, danasoch
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 maja 2012

Pani Przewodniczka twierdziła, że te grzyby przez okolicznych mieszkańców są nazywane potocznie palcami teściowej...

palce teściowej

20:24, zona.oburzona , Żona Oburzona
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 47
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...